Popatrz na zwierzęta.

Zwinne, szybkie, smukłe, silne. Żyjące swą naturą.

W naturze rzadkością jest otyłość, nowotwory, zakrzepice, udary. Jeżeli w ogóle występują.

Popatrz teraz na człowieka miastowego. Przykładowy człowiek miastowy, ani trochę nie przypomina antylopy – nie hasa z gracją, delikatnie muskając podłoże paluszkami.

Przykładowy człowiek miastowy jest inny. Ciężki, z cieknącym nosem, powłuczający nogami. Po jedzeniu zwykle zalegający na kanapie, trawiący, nieustannie rozespany.

Gdzieś tam w głowie przykładowego człowieka pojawiają się marzenia o lataniu, o niespożytej energii, o zabawie. Ale uznaje to za zwykłe mrzonki, odpychając je myślami zatytułowanymi:

“Jestem po prostu za stary”

“Jestem po prostu za leniwy”

“Taki już jestem”

“Takie jest życie”

“Tak to właśnie wygląda”

Zostaliśmy nauczeni, że bycie bez energii, bez radości – jest całkowicie normalne. Zostaliśmy nauczeni, że w życiu przydarza się stres, że choroby też się przydarzają, że rak, miażdżyca, udar, depresja – to nieszczęśliwe przypadki, zwykły niefart, genetyka. Że to normalne, i całkowicie NATURALNE.

Zostaliśmy nauczeni oddawać odpowiedzialność za własne życie. Zrzucać winę na los, pech, dzieciństwo, przeszłość. Nikt Ci przecież nie powie, że chorobę stworzyłeś Ty sam. I nikt Ci nie powie, że możesz teraz stworzyć zdrowie.

Naprawdę stworzyć zdrowie, a nie tylko iluzję zdrowia – co dają tabletki, operacje, stymulanty.

FAŁSZYWA WIEDZA

To ona sprawia, że jesteśmy święcie przekonani że WIEMY. I nie dążymy, nie kwestionujemy, nie sprawdzamy innych opcji, bo przecież WIEMY.  Przyzwyczajamy się do cierpienia, przyzwyczajamy się do tabletek, i wizyty u kardiologa w przyszły wtorek. Do kotleta u babci, do zmęczenia i ziewania.

Podziwiamy zwierzęta – podziwiamy, jakie piękne i naturalne są. Podziwiamy w nich ŻYCIE.

Lekarze mówią, że już nie te lata, nie ta genetyka, nie to ciało. Lekarze, którzy mają służyć za przykład zdrowia, za przykład długowieczności, za speców od naszych ciał – sami są otyli i cierpią na te same choroby, co ich pacjenci.

GDZIE PRZYCZYNA, CO ZE SKUTKIEM?

Dawno, dawno temu, ludzie zaczęli się bawić. Odeszli od swojego naturalnego stylu życia, i rozpoczęli eksperymentowanie. Zaczęli myśleć – a wraz z tą myślą, pojawiła się nuda, na którą trzeba było znaleźć rozwiązanie.

Wymyślili więc, że coś podpalą.

Wymyślili, że w ten ogień włożą jedzenie. Wymyślili, że nawet niejadalne jedzenie, staje się jadalne po włożeniu do ognia. Wymyślili, że zaczną jeść zwierzęta. Wymyślili, że przeniosą się z ciepełka, w miejsca, gdzie diabeł mówi dobranoc. Albo raczej bałwan śnieżny.

Ich “zabawy” zaczęły przynosić skutki, które obecnie znamy jako choroby, cierpienie, wojny, stres i tak dalej, i tak dalej.

Przez lata, ludzie coraz bardziej zapominali o swej prawdzie. Swoją wewnętrzną magię, poświęcili na wykonywanie rzeczy, które mają za zadanie cofać skutki odejścia od swojej prawdziwej natury.

Tak właśnie powstały tabletki, kliniki chirurgiczne, napoje energetyczne, stymulanty, pobudzacze i innego tego typu wynalazki.

Tyle, że te wynalazki, wcale nie cofają skutków. One je tylko MASKUJĄ.

Czyli, że cały czas się źle czujesz, Twoje ciało cały czas cierpi – ale Ty tego nie odczuwasz. Jesteś odcięty od naturalnego systemu, który ma za zadanie cały czas dawać Ci informację zwrotną. I on daje, ale Ty nie chcesz jej odbierać.

Ludzie od lat nauczeni są traktować objawy, a nie ich przyczynę. Może dlatego, że lubią się bawić w te wszystkie hamburgery, tłuste frytki i chleby z masłem. A może dlatego, że zapomnieli też, że MAJĄ WYBÓR.

WYBÓR

Bo Tak, mamy wybór. W każdym momencie, wybieramy – między cierpieniem a radością, miłością a lękiem, życiem i śmiercią.

Jak w tym starym indiańskim opowiadaniu – wybierasz, którego wilka karmisz. Tutaj wilk ma postać na przykład flory bakteryjnej zamieszkującej Twoje jelita.

A Twoja flora kocha rośliny. Zielone liście w szczególności, i dojrzałe owoce – miód i balsam dla przewodu pokarmowego. Karmią one dobre bakterie. I powstrzymują te, które śmią Ci szkodzić, przed namnażaniem.

Robią też inne rzeczy. Rośliny, które są naszym naturalnym pokarmem – to właśnie to rozwiązanie, które traktuje przyczynę chorób. Rośliny – w swym surowym, nieprzetworzonym stanie – pełne biofotonów, wody strukturalnej i informacji prosto z Ziemi – wprowadzone do ciała, są w stanie rozwiązać wszystkie nasze zdrowotne problemy. I nie tylko je.

POWRÓT

Chodzi bowiem o powrót, do robienia rzeczy sprzed epoki chorób, wojen, nienawiści. Sprzed powstania PRZYCZYNY.

Przyczyny, którą właśnie było rozpoczęcie karmienia tego drugiego wilka – który składa się ze złej flory jelitowej, produkującej toksyny, permanentnych zatwardzeń od braku błonnika, i nieświeżego oddechu.

Przyczyny, którą jest spożywanie głęboko przetworzonych jedzeń, jedzenia rzeczy, które tak naprawdę nie są jadalne, dużej ilości produktów odzwierzęcych.

Chodzi o powrót do nieograniczonego stanu, do stanu wielkości i mocy – który właśnie daje oczyszczony organizm.

Tak – człowiek z natury jest właśnie smukły, zwinny, pełen kreatywności, mądrości, szczęścia. Wszystkie te cechy, które podziwia u zwierząt, jadąc Jeepem po afrykańskiej sawannie SĄ W NIM – ale zapomniane, obciążone przez hamburgera, a potem przez powstałe w wyniku jego zjedzenia – LĘKI, WĄTPLIWOŚCI, BLOKADY.

TAK, TO CO JESZ NIE WPŁYWA TYLKO NA CIAŁO

Twoje jelita, i to, co się w nich dzieje, ma wpływ na wszystko. DOSŁOWNIE W S Z Y S T K O.  Nie tylko Twoje zdrowie fizyczne, ale też pogląd na siebie, świat, życie, siebie samego.

( TUTAJ znajdziesz 10 powodów, dlaczego zmiana żywienia, zmieni całe Twoje życie)

Kiedy wprowadzisz do swojego ciała więcej pokarmu, który ma w sobie żywą informację światła – poczujesz, jak wszelka ciemność zaczyna znikać, a Ty znowu możesz żyć. Pełnią siebie. Pełnią, którą dopiero odkryjesz.

Bo wszystko zaczyna się od wewnątrz. Choroba, jak i zdrowie. Szczęście i nieszczęście. Jeśli zadbasz o swój własny mikroświat wewnątrz siebie, świat na zewnątrz zadba o Ciebie. Na koniec dodam sztampowe: Jeśli nie spróbujesz – nie przekonasz się.

(A TUTAJ, znajdziesz odpowiedź, jak prosto możesz zacząć od surowych śniadań)

Pierwszy krok, to po prostu zacząć.

(Visited 49 times, 1 visits today)